Kalata.tv ma już pół roku!

kalatatvZgodnie z wcześniejszą obietnicą, zaglądam na Kalata.tv, gdyż telewizja dobrych wiadomości świętowała (albo i nie) pół roku swojego istnienia. Czy w tym czasie miała jakieś spektakularne sukcesy? Zapraszam do lektury.

Niestety moje wcześniejsze wpisy, które w dość krytyczny sposób odnosiły się do inicjatywy Pani Anny Kalaty zostały dość surowo skomentowane, iż „Pan się czepia„, „trzeba dać nieco czasu” itd. Tak więc dałem sobie pół roku i ponownie zaglądam na Kalata.tv, a przypominam, iż ostatni wpis zakończył się takim zdaniem:

Miesiąc działalności, Kalata.tv raczej też do udanych zaliczyć nie może. Jak do tej pory, ukazało się 20 filmów, które łącznie obejrzało 7283 widzów, kanał subskrybuje 17 osób.

Jak kanał się rozwinął? Ile ma widzów? Ilu subskrybentów? Już spieszę z odpowiedzią.

Kanał obecnie to 62 filmy. To nie jest wcale taki zły wynik, gdyż każdy nowy film wrzucany jest średnio co 3 dni. Oczywiście średnio, gdyż zdarzają się tygodnie gdy nie pojawia się ani jedna produkcja, a czasem na Kalata.tv wrzucanych jest kilkanaście nowych filmów w ciągu jednego dnia. Jaki w tym sens? Bladego pojęcia nie mam.

Dużo gorzej jest niestety ze statystykami odsłon i subskrypcji. 11052 odsłon i 29 subskrypcji na dzień 15-06-2015. Nie, nie, żadnych zer nie zgubiłem. Co więc powoduje, że kanał jest tak mało popularny?

Próbowałem o to zapytać samą właścicielkę, ale cóż, z małymi blogerami widać nie chce się bratać i na żadne z moich pytań odpowiadać nie chciała. Być może ze wstydu, a może ma do mnie żal, że zły PR robię jej w sieci. Nie ważne… Ważne są fakty, które jednoznacznie wskazują na to, iż Kalata.tv jest jedną wielką porażką. Kanałem którego nikt nie ogląda, a prezentowane filmy są miernej jakości zarówno technicznej jak i merytorycznej.

Nie pomógł nawet wywiad z Omeną Mensah… którego liczba wyświetleń od daty publikacji to raptem 40.

Szczerze powiem, dziwię się. Inicjatywa pochłonęła sporo środków finansowych zarówno na zabezpieczenie obsługi technicznej, wynajęcia lokali czy opłacanie prowadzących konta na Facebooku, Twitterze itp. W sumie nie moje pieniądze więc nie powinno mnie to za bardzo obchodzić, ale na litość Boską, przecież jest to wyrzucanie kasy w błoto!

Nie widzę dalszego sensu prowadzenia takiego „tworu”. Telewizja internetowa nie ma szans powodzenia, jeśli będzie tylko i wyłącznie kopiowaniem (miernym kopiowaniem) tego co oferuje telewizja kablowa czy naziemna. Pamiętam pewien materiał w którym Pani Kalata mówiła, iż planuje swoją telewizję wpuścić do kablówek. Szczerze wątpię, by ktokolwiek był zainteresowany. Może ojciec Rydzyk?

Wiem, wiem. Czepiam się. W sumie Youtube jest platformą na której nie zawsze się zarabia, a częściej realizuje swoje pasje i marzenia. Nie wiem tylko na ile starczy zapału Pani Kalacie i przede wszystkim pieniędzy, gdyż w takiej formule telewizja nigdy nie odniesie żadnego sukcesu. Na żadnej płaszczyźnie.

Proponuję zgłosić się do agencji partnerskiej. Niestety trzeba im zapłacić procent z reklam, ale być może tchną jakąś iskierkę nadziei w ten projekt.

  • Jerzy Szydłowski

    Witam

    Naprawdę świetny blog!

    Poszukuję aktywnych administratorów blogów do współpracy. Jeśli jest Pan zainteresowany płatnym guest article proszę o kontakt

    Pozdrawiam

    Jerzy Szydłowski

Katalog stron Top Strony Katalog Seo Sznurkownia.info
Google+