16-latek z Żychlina zabił babcię, bo był uzależniony od CS’a?

ZabilBabcieW minioną sobotę w miejscowości Żychlin w województwie łódzkim doszło do niewyobrażalnej tragedii. Dwóch młodych chłopców w wieku 15 i 16 lat, dokonało makabrycznej zbrodni, uśmiercając 67-letnią babcię i ciężko raniąc 10-letnią dziewczynkę, kuzynkę jednego ze sprawców. Maksymilian W. wraz z kolegą przyznali się (nieoficjalnie) do morderstwa, a opinia publiczna już wydała na nich wyrok. Zabili, gdyż grali w gry komputerowe.

Wszędzie gdzie pojawia się brutalne zabójstwo popełniane z pełną premedytacją, tam temat gier komputerowych i ich wpływ na ludzką psychikę powraca jak bumerang.  Nie inaczej jest i tym razem, gdzie niemal każdy zadaje sobie jedno z kluczowych pytań w tej sprawie. Dlaczego? Co było motywem tak bestialskiego zachowania?

Żychlin, sobotni poranek.

Do miejscowego komisariatu dzwoni kobieta informując o makabrycznym znalezisku. W domu, na jednym łóżku w sypialni leżą zakrwawione: 10-letnia dziewczynka i jej 67-letnia babcia. Po przybyciu na miejsce, niestety stwierdzono zgon starszej kobiety, natomiast ranną 10-latkę przewieziono śmigłowcem do szpitala, gdzie na całe szczęście dochodzi do zdrowia.

Policja bardzo szybko ustaliła potencjalnych sprawców zdarzenia, wykluczając jednocześnie motywy rabunkowe. Wśród dwóch podejrzanych, znalazł się wnuczek zamordowanej kobiety i jego o rok starszy kolega. Zabarykadowali się w jednym z opuszczonych pustostanów i gotowi na walkę z policją z przygotowanymi wcześniej koktajlami mołotowa czekali na przyjazd służb mundurowych.

Tylko sprawnie przeprowadzona akcja ujęcia podejrzanych sprawiła, iż nastolatkowie zaskoczeni rozwojem wydarzeń nie mieli czasu na przygotowanie się do starcia z policją. Na miejscu odnaleziono feralny nóż, oraz ubrania na których znajdowały ślady krwi.

Dwójka podejrzanych została odtransportowana do policyjnej izby dziecka, gdzie w terminie 3 miesięcy sąd zadecyduje, czy za swoje czyny odpowiedzą jak dorośli. Grozi im może nawet dożywotnie więzienie.

Zbrodnia zaplanowana z zimną krwią?

Na dzień przed tragedią jeden z podejrzanych odebrał paczkę, w której znajdował się wcześniej zakupiony nóż motylkowy. Mniej więcej podobny do popularnej „kosy” z gry Counter Strike: Global Offensive.

Na Facebooku opublikował film, w którym chwali się umiejętnościami zdobytymi po pierwszym dniu treningu.

Film otrzymał miano „szokującego i mrożącego krew w żyłach„, a jest to jedynie zabawa tak zwanym Balisongiem, czyli składanym nożem motylkowym. Nie ulega oczywiście wątpliwości, że jest broń, którą z powodzeniem można zabić. Niemniej jednak jest to również narzędzie do wykonywania efektownych tricków, którymi można się pochwalić przed kolegami. Na przykład takich:

 

Czy zakup takiego noża był zaplanowany po to, by zabić babcię, czy bardziej by nauczyć się „kozackich” tricków i zgarniać lajki na fejsie?

Rany cięte, a nie kłute.

Jak ustalili śledczy, 67-letnia kobieta zmarła w wyniku ran ciętych, natomiast 10-letnia dziewczynka z podobnymi obrażeniami trafiła do szpitala.

Można doszukiwać się sporo analogii z popularnym CSem:

Tutaj nasz bohater również posługuje się nożem i zadaje obrażenia przeciwnikowi. Z tą jednak różnicą, iż jest to tylko i wyłącznie gra komputerowa. Fikcja.

Zdecydowaną większość zabójstw popełnianą przy użyciu ostrego narzędzia cechuje specyficzny rodzaj zadawanych obrażeń. Osoba, która planuje popełnienie zabójstwa przy użyciu np. noża w zdecydowanej większości zadaje rany kłute. Takie obrażenia, choć to stwierdzenie bardzo brutalne, dają większe prawdopodobieństwo skutecznego popełnienia zabronionego czynu.

Czy w takim razie nastolatkowie nie znając dokładnie efektów swoich działań, chcieli tylko się „pobawić w brutalną grę„? Czy doskonale wiedzieli co chcą zrobić i pozbawieni skrupułów dokonali zabójstwa z pełną premedytacją?

„Oni mieli jakieś odchyły, grali w dziwne gry”.

Tak relacjonowała jedna z uczennic gimnazjum do którego uczęszczała razem z nastolatkami. Z jej relacji jasno wynika, iż dwójka zwyrodnialców już wcześniej zachowywała się bardzo agresywnie, zarówno w szkole jak i poza nią. Pod adresem babci, która miała pod opieką jednego z podejrzanych, padały wcześniej groźby okaleczenia czy nawet śmierci.

Takie zachowanie jest oczywiście niedopuszczalne i zarówno nauczyciele i opiekunowie w takiej sytuacji powinni bezzwłocznie interweniować. Jakie jednak mają możliwości? Czy skierowanie do szkolnego psychologa to jedyne z działań, które powinna podjąć szkoła?

Podejrzani nie byli wcześniej notowani, ani znani policji.

Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, iż dwaj nastolatkowie nie mieli wcześniej zatargów z prawem, nie były pod ich adresem również stosowane żadne środki wychowawcze czy poprawcze. Jest to o tyle dziwne, iż obydwoje przejawiali agresywne zachowanie w stosunku do nauczycieli czy rówieśników, do szkoły nierzadko przynosili niebezpieczne przedmioty (w tym noże), czy w końcu nadużywali narkotyków, w tym również tych, określanych mianem „ciężkie„.

Zadaję sobie również pytanie dlaczego o trudnej sytuacji w tej rodzinie, w której przypomnijmy to 67-letnia babcia wychowywała kilkunastoletniego chłopca, właściwych organów nie poinformował Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej?  Czy była to rodzina patologiczna? Czym babcia zasłużyła sobie na miano „bycia nielubianą” przez wnuka? Już wcześniej było wiele przesłanek do tego, by tej rodzinie ktoś pomógł. Niestety pomoc przyszła zbyt późno.

Czy gry sprawiają, iż dziecko bierze nóż i zabija drugiego człowieka?

Na ten temat od lat psychologowie toczą niezliczone dyskusje, w których pojawiają się najróżniejsze argumentacje. Jedni mówią o tym, iż gry z uwagi na swój charakter, na poziom brutalności i zobojętnienia, wpływają na psychikę bardzo negatywnie. Część wprost mówi o tym iż „gry popychają do zbrodni„.

Przyjrzyjmy się jednak chłodnym „analogowym okiem” argumentom z mojego rękawa.

Gry komputerowe towarzyszą nam od wielu lat. Prawie ćwierć wieku temu na popularne „automaty” pojawiła się gra „Mortal Kombat„, która zapoczątkowała ogólnoświatową dyskusję na temat: „Gry dobre, gry złe„. Na przestrzeni tych lat powstawały coraz bardziej zaawansowane technicznie produkcje, w których świat jest coraz lepiej odwzorowany. Dziś gramy w GTA V czy CS’a z doskonałą grafiką, realistycznymi efektami audio-video, ale zdecydowana większość z nas doskonale wyczuwa granice pomiędzy komputerową fikcją, a światem rzeczywistym.

Niezaprzeczalnym faktem jest oczywiście również to, iż są osoby takie, które tą granicę mają bardzo mocno rozmytą, gdzie fikcja co rusz miesza im się z rzeczywistością. Ludzie ci widząc negatywne zachowania bohaterów swoich ulubionych gier, wcielają je w życie, kradnąc samochody jak w GTA, czy mordując z użyciem noża jak w CSie.

Czy zasadnym jest jednak generalizowanie i wkładanie do jednego worka wszystkich zapalonych graczy komputerowych? Czy należy się zgodzić z argumentacją Pani Ireny Lipowicz, Rzecznika Praw Obywatelskich, która kilka tygodni temu w Gazecie Wyborczej mówiła o tym, iż najbardziej brutalne gry powinny być dostępne od 18 roku życia?

Przyjrzyjmy się statystykom, gdyż nic tak do mnie nie przemawia jak liczby.

statystyka2 Źródło: http://www.policja.pl

Jak widać, z roku na rok, liczba zabójstw popełnianych przez osoby nieletnie ma tendencję malejącą. W 2012 jedynie 4, a przecież to właśnie wtedy premiery miały takie tytuły jak: Max Payne 3, Stalker 2 czy wspomniany wcześniej Counter Strike: Global Offensive. Zapytam więc przekornie, skoro gry sieją takie spustoszenie w naszych głowach, to dlaczego nie przełożyło się to na policyjne statystyki?

statystyka3Źródło: http://www.policja.pl

Od wielu lat nie tylko liczba zabójstw, ale również innych przestępstw maleje. A przecież w gry komputerowe nie grają tylko młodzi ludzie. Kto ma zatem rację?

Sporo pytań, na które trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Niemniej jednak każdą tak medialną sprawę w której podejrzanym o dokonanie zabójstwa jest osoba małoletnia, należy rozpatrywać indywidualnie. Brać pod uwagę nie tylko fakt czy jego ulubionym zajęciem było „granie w dziwne gry” typu Counter Strike, ale również to, jak zachowywał się na co dzień, jakie relacje utrzymywał z rówieśnikami, czy przejawiał oznaki agresji.

Niestety coraz częściej mamy do czynienia ze społeczną znieczulicą i widząc jak Kowalski spod piątki dzień w dzień tłucze swoją żonę to najczęściej nie robimy nic. Przecież ten problem nas nie dotyczy, nie będziemy się wtrącać do patologii. Taka postawa prowadzi w prostej linii do podobnych tragedii jakiej świadkami byliśmy właśnie w Żychlinie. Tak więc Moi Drodzy… reagujmy. Nawet wtedy jeśli sprawa wydaje Wam się błaha, to swoim działaniem możecie uratować życie drugiej osobie.

Katalog stron Top Strony Katalog Seo Sznurkownia.info
Google+